20.09.2007
|
RATOWNICTWO
COBRA wspólnie z WOPR wydobyła avionetkę z dna Wisły
 

Kilka razy specjaliści próbowali wydobyć awionetkę z dna Wisły. Wrak poddał się dopiero strażakom z Ochotniczej Straży Pożarnej z Ożarowa Mazowieckiego.

Jako jedyni na Mazowszu dysponują oni specjalistycznym sprzętem "Cobra". Świeżym okiem ocenili możliwości i przeprowadzili testy.
- Jeśli WOPR pozwoli nam poprowadzić akcję według naszych założeń obiecuję, że wydobędziemy awionetkę na powierzchnię - powiedział nam Dariusz Stachlewski (36 l.), ratownik z OSP w Ożarowie Maz.

Muł przygniótł wrak do dna

Zalegające na zatopionym w Wiśle wraku awionetki tony rzecznego mułu nie pozwalały oderwać go od dna. Nurkowie i ratownicy legionowskiego WOPR na wszystkie sposoby próbowali unieść samolot tak, aby w całości dało się go odholować do brzegu. Dziesiątki godzin spędzonych w lodowatej wodzie nie przynosiły rezultatów. Sytuacja stawała się patowa. Prokuratura nalegała na wyciągnięcie wraku, aby jak najszybciej poznać przyczyny wrześniowej katastrofy i rozwiązać zagadkę śmierci pilota Grzegorza Kudyby ( 35 l.)

Spory między urzędnikami, brak doświadczenia, a czasami może i umiejętności oraz odpowiedniego sprzętu nie zwiastowały pomyślnego zakończenia "operacji awionetka".

Popłynęła do brzegu

Jak strażacy zapowiedzieli, tak zrobili. W środę "Cobra" pod ciśnieniem 300 atmosfer wycięła w kadłubie trzy otwory, przez które nurt rzeki wypłukał muł. Zamontowane przez strażaków poduszki rozpierające, używane w ratownictwie drogowym, oderwały przyssane do dna skrzydła awionetki. Wrak zaczął się podnosić. Ochotnicy w nowoczesnych kombinezonach "Dreger" wyposażonych w system komunikacji zeszli pod wodę i linami ustabilizowali dryfujący samolot.

- Teraz trzeba go tylko bezpiecznie przetransportować do brzegu - powiedział Dariusz Stachowski, szef ratowników. Holowaniem wraku przez całą noc zajmowali się legionowscy woprowcy. Najprawdopodobniej dzisiaj nieszczęsna cessna stanie na koła przed obliczem speców z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i prokuratury.


foto